Nawigacja: Strona główna Wieczne życie

Załóż swoje konto! Teraz możesz to zrobić bezpośrednio z panelu logowania!
Dostaniesz dostęp do forum i możliwość komentowania artykułów bez wpisywania kodów!

Wieczne życie
Biały proszek złota - nektarem i ambrozją? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Wtorek, 24 Marzec 2009 08:21

Od kilkunastu lat po świecie krążą opowieści o stworzeniu w chemicznym laboratorium pewnej substancji, która uzdrawia chorych, a zdrowych przenosi na wyższy poziom świadomości. W prasie i internecie pojawiają się artykuły o cudownych uzdrowieniach - i inne, które ostrzegają przed niebezpieczeństwem i oszustwem. Czym jest „biały proszek złota” Davida Hudsona - kamieniem filozoficznym, boską ambrozją czy... kolejnym oszustwem?

Jeśli chodzi o proszek złota, to substancja ta nazywana jest "ORME" i wątpliwe aby poza Prof. Włoczyńskim ktoś ją w Polsce posiadał. Trzeba zawsze uważać na oszustów.

Więcej…
 
Próbując wydłużyć życie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Smucio   
Wtorek, 13 Styczeń 2009 19:20

Oto tajemnica starsza, niż sam Matuzalem: dlaczego się rodzimy, by umrzeć po osiągnięciu trzycyfrowego wieku?

Niedawno naukowcy odkryli, w jaki sposób genetyczne uszkodzenie komórek oraz ich zdolność do regeneracji decydują o tym, jak długo będziemy żyć. Badanie może doprowadzić do opracowania nowych sposobów leczenia przerażających chorób, które powodują, że małe dzieci przedwcześnie się starzeją i umierają; pierwsze próby leczenia takich chorób planowane są w ciągu następnego roku.

W chwili, gdy wiek 969 lat i eliksir życia wiecznego Matuzalem wciąż są w sferze wiary i science-fiction, badacze sądzą, że przynajmniej teoretycznie możliwe jest "znaczne" wydłużenie życia.

Więcej…
 
Wieczne życie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Smucio   
Poniedziałek, 09 Październik 2006 00:32

Jest podobno na ziemi miejsce, gdzie dołączywszy do bogów możemy wyrwać się śmierci. Badając legendy o ludzkich wysiłkach wzniesienia się do nieba dla uzyskania nieśmiertelności, autor wnika w żywoty faraonów egipskich, analizuje losy sumeryjskiego herosa Gilgamesza, który próbował sięgnąć nieba, odsłania kulisy wypraw Aleksandra Wielkiego wierzącego, że jest synem boga. W końcu prowadzi nas tam, gdzie kieruje się zagadkowe spojrzenie Sfinksa. Z licznych tekstów grobowych wynika bowiem, że Sfinksa uważano za "świętego przewodnika". Teksty Piramid i Egipska Księga Umarłych mówią o Sfinksie, że jest "wielkim bogiem, który otwiera bramy ziemi". Być może „wskazujący drogę" Sfinks w Gizie miał swojego odpowiednika w pobliżu schodów do nieba - odpowiednika, który otwierał "bramy ziemi". Stela wzniesiona przez Pa-Ra-Emheba zawiera gloryfikujące Sfinksa wymowne wersety. Ich podobieństwo do biblijnych psalmów jest naprawdę zaskakujące. Inskrypcja wspomina o rozciąganiu sznurów, "aby stworzyć plan", mówi o "przemierzaniu nieba" niebiańską barką i o "chronionym miejscu". Używa nawet terminu szeti.ta na oznaczenie" miejsca ukrytego imienia" na świętej pustyni:

"Bądź pozdrowiony królu bogów,
Atumie, stworzycielu […].
Wzniosłeś dla siebie chronione miejsce
ukrytego imienia na świętej pustyni.
Przecinasz niebo w barce […]".

Dla proroków hebrajskich szeti – linia lotu przechodząca przez Jerozolimę – była linią boską, kierunkiem, "z którego Pan nadszedł ze świętego Synaju". Dla Egipcjan szeti.ta było "miejscem ukrytego imienia". Znajdowało się na "świętej pustyni": jest to dokładny odpowiednik biblijnego terminu "pustynia Kadesz". Paraemheb widział tam króla bogów wznoszącego się w niebo za dnia. Prawie to samo mówił Gilgamesz, gdy przybył do Góry Maszu, "gdzie co dzień widział, jak szem odlatują i przylatują", gdzie "strzegą Szamasza, gdy wzlatuje w niebo i z nieba powraca".

Było to miejsce chronione, "miejscewzlotu".

Źródło: "Schody do nieba", Z. Sitchin